W przeciwieństwie do towarów dostępnych w sklepach, sprzedawanych po promocyjnej cenie, wycieczki przecenione można reklamować, a nawet domagać się całkowitej rekompensaty. Klienci korzystający z wycieczek last minute traktowi być powinni na takich samych zasadach jak ci, którzy korzystają z wycieczek normalnych, wykupionych za pełną kwotę. Pamiętajmy przecież, że klient korzystający z wyjazdu last minut, oprócz rzeczywistych zysków musi tez godzić się na pewne niedogodności. Największą z nich jest zapewne bliski termin wyjazdu. Na tym jednak właśnie polega oferta last minut, wycieczki wyprzedaje się tydzień, czy kilka dni przed planowanym wylotem. W związku z tym, klienci muszą się sporo nagimnastykować by zorganizować swój wyjazd w tak szybkim tempie. Nie wspominając już o potrzebie zaplanowania urlopu. Oczywiście niedogodność ta nie jest zbyt wielka, jeśli wziąć pod uwagę korzyści jakie ciągniemy z wyjazdu last minute. Przede wszystkim bardzo niska cena, która rekompensuje nam wszystko. Pamiętajmy jednak, że mamy takie same prawa jak inni klienci, możemy domagać się pełnej rekompensaty jeśli organizator nie wywiąże się z tego wszystkiego, co zamieści w folderze reklamowym. W trakcie wyjazdu będzie nam najłatwiej zgłosić wszelkie zastrzeżenia. Całkiem prawdopodobne, że zostaną one poprawione. Chyba, że biuro podróży ma nas kompletnie w nosie. Wtedy możemy złożyć reklamację bezpośrednio w biurze podroży. Nie dajmy się też zwieść argumentowi, że reklamację możemy składać w ciągu trzech dni. Nic bardziej mylnego, reklamacje za tanie last minute za nieudaną podróż można składać w ciągu 30 dni od zakończenia wycieczki. Biuro nie może nam odmówić przyjęcia reklamacji ani jej rozpatrzenia. W ostateczności możemy wystąpić na drogę postępowania sądowego.